Kontynuując reportażowy maraton najwyższa pora na legendarny OES i premię górską w jednym, czyli Hotel Radisson Blu Sobieski, który stali bywalcy doskonale znają z corocznych „czelendży” w stylu 7 pięter na jednym wdechu. Uczciwie trzeba jednak przyznać, iż poza najbardziej zaimpregnowanymi i czującymi wręcz atawistyczny lęk przed szatnią osobnikami lwia część odwiedzających tegoroczne Audio Video Show wszelakiej maści paltociki i puchówki wolała zostawić na parterze i hotelowe korytarze przemierzać w stosownym do panujących tamże warunków odzieniu. Na wysokości zadania stanął również i sam Organizator, bowiem poza miejscowymi „kataraktami” i chwilowymi oblężeniami niektórych pokoi „powietrza” nie brakowało a ruch odbywał się zaskakująco płynnie i to pomimo nieprzebranych tłumów nieprzerwanie przelewających się przez Sobieskiego już od piątkowego południa.
Niniejszy odcinek pozwolę sobie rozpocząć od pokoju WK Audio, w którym może nie było najgłośniej, lecz o nim było najgłośniej, bowiem nie wiedzieć czemu widok wystawionych na forum publicum, na pierwszym planie przewodów z serii TheRed co poniektórym, przejawiającym bliżej nieokreślone stany lękowe, jednostkom mówiąc potocznie „wysadził korki”. Jakaś ta dzisiejsza młodzież strasznie delikatna i wrażliwa, bo starzy wyjadacze z pewnością pamiętają, iż właśnie taki sposób prezentacji swoich wyrobów przez lata kultywowała rodzima manufaktura Ansae, czy duńskie ZenSati. Więc i tym razem każdy zainteresowany mógł przyjść, posłuchać, popatrzeć i ocenić, czy „kable grają”.
Nie mniej skutecznie za oko i ucho łapał południowokoreański system Brunoco, w skład którego wchodził kompaktowy wzmacniacz zintegrowany 300B, oraz intrygujące prototypowe, trójdrożne mini-podłogówki OmniOne.
Skoro o egzotyce mowa, to Koreę Południową reprezentowały również przewody Athenamuse Cable wraz z kolumnami i elektroniką Ella Sonika, z których portfolio uwagę zwracał podłogowy model Penta z diamentowym tweeterem, berylowym średniotonowcem i ceramicznymi wooferami za nieco ponad … 23k$.
Z kolei z Wietnamu dotarła do nas marka Mavis Lab, która pojawiła się z opartym o Raspberry Pi 4 i lampy 300B serwerem/preampem TMS9 Premium, końcówką mocy Mavis M90S i kolumnami ThivanLabs Eros 7.
Wątek azjatycki, przynajmniej na czas jakiś zamyka chińska marka Soundware Audio z wielce urodziwymi streamerami, serwerami i przetwornikami.
Skoro o przetwornikach mowa, to z kolei Europę i to tę zza miedzy, reprezentowała niemiecka manufaktura ADMD, która pojawiła się również z własnymi kolumnami a w skład systemu weszła integra Electrocompanieta i okablowanie ZenSati.
Z kolei polsko – skandynawska kooperacja, to BonaWatt Triton, Benny Audio z rodzimą wkładką Homogenix, Lampizator i φ OePhi.
Na tegorocznym AVS nie mogło zabraknąć stołecznej manufaktury Ciarry, której odgród można było posłuchać w towarzystwie elektroniki Brystona i okablowania ZenSati. Za oko łapał również piękny gramofon Sony TTS-8000 z wkładką Homogenix.
Z kolei KASOTO kolumnami OnWaTi BF próbował do swoich projektów przekonać miłośników ogrodnictwa, bowiem skrzynkopodobne moduły kolumn z łatwością można było wkomponować w stoiska np. z jabłkami 😉
W zauważalnie mniej kontrowersyjnej estetyce utrzymane były za to oparte na diamentowych tweeterach Bliesma i średnio + niskotonowcach Puriffi kolumny AudioPhase STEALTH One. Towarzyszyło im okablowanie Next Level Tech NxLT Ether, gramofon Muarah i elektronika Perreaux. I tu ciekawostka, bowiem chociaż w ramach tego typu relacji staram się nie rozpisywać na temat dźwięku, to w tym systemie podczas dwóch moich wizyt każdorazowo dźwięk brzmiał jakby gramofon zdecydowanie „przyspieszał” obroty, gdyż nawet znane mi nagrania miały podniesioną równowagę tonalną i szybsze aniżeli zazwyczaj tempa. Pytanie czy miałem takie szczęście, że dwukrotnie udało mi się załapać na tego typu anomalie, czy po prostu „ten typ tak ma”.
Nijakich problemów nie zauważyłem w nieopodal rozstawionym secie Fezz (seria SUPERNOVA) / Pylon (Amethyst Gamma (Γ)). W dodatku powyższy system unaoczniał jak ogromny postęp dokonał się w obu ww. markach i jaką drogę przebyły, gdyż startując ze stricte budżetowego pułapu obecnie śmiało rozpychają się na światowych high-endowych salonach.
Wrocławskie Audio Atelier postawiło na autorski miks tak znanych, jak i jeszcze zupełnie nowych na naszym rynku marek. Pod względem prezencji oraz brzmienia trudno było dorównać systemowi z potężną integra Bladelius ODEN II z monitorami TAD CE-1TX o szczery podziw i niedowierzanie budziły filigranowe francuskie mini-monitorki Mulidine Alma, które pomimo doskonale słyszalnego i odczuwalnego w pokoju, w którym grały basu bynajmniej nie wspierały się żadnym subwooferem.
Ø Audio Icon 12 z Electrocompanietem (800-ki ) pomimo pozornie trudnych warunków lokalowych dały radę i nie bały się żadnego repertuaru.
„Miedziane” AudioSolutions Virtuoso B z integrą Lab 12 i źródłem Rockny po raz kolejny udowodniły, że w hotelowych warunkach monitory w zupełności wystarczają zarówno pod względem potęgi, jak i wolumenu generowanego dźwięku.
A skoro o podłogówkach mowa to lepiej stawiać na smukłe i „szybkie konstrukcje, jak np. Penaudio świetnie dogadują się z lampową elektroniką Audio Reveal (Hercules + Second Signature).
The Note postawił za to na retro design, komponenty „z epoki” i brzmienie, przy którym po prostu można było odpocząć.
Lampową estetykę kontynuował Triode Japan Junone 845SE z kolumnami Peak Consult Sonora oferując brzmienie gęste i dostojne a jednocześnie z wysoce satysfakcjonującą rozdzielczością.
Bardziej swobodny dźwięk był za to domeną elektroniki Zikra Audio ze szwedzkimi, wysokoskutecznymi (92dB) kolumnami Soft Collective SC-05.
Lampową rozmiarówkę XXL reprezentowały z kolei potężne monobloki Mastersound PF 200 LITZ z preampem Spazio, napędzające kolumny Brodmann Acoustics VC7. Całość okablowano przewodami ZenSati Seraphim.
Stołeczny Hi-Fi System z dumą prezentował kolumny Raidho z elektroniką Moon Audio.
Duńskie przewody ZenSati sILENzIO obecne były również w systemie SV Audio (Storgaard & Vestskov) gdzie zgrabne podłogówki Gro napędzał wzmacniacz zintegrowany Pass INT-60.
Radisson Blu Sobieski kończymy wizytą w pokoju Revoxa, gdzie źródłem był trudny do przeoczenia szpulak B 77 Mk III.
Marcin Olszewski
Cdn. …