1. Soundrebels.com
  2. >
  3. Artykuły
  4. >
  5. Reportaże
  6. >
  7. Targi Dom Inteligentny i AV&HOME CINEMA SHOW 2016

Targi Dom Inteligentny i AV&HOME CINEMA SHOW 2016

Opinia 1

W iście industrialno – post apokaliptycznym otoczeniu i tzw. opadzie (miejmy nadzieję, że niezbyt kwaśnym) atmosferycznym odbyła się piąta edycja Targów Dom Inteligentny oraz AV&HOME CINEMA SHOW. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie dwa drobne niuanse – przeprowadzka imprezy z Warszawy do … Krakowa i zmiana terminu z października na kwiecień. Pozornie może to wyglądać na szaleństwo, ale po minionym weekendzie śmiem twierdzić, że w tymże szaleństwie nie tylko jest metoda, ale i pomysł na sukces. Po pierwsze tego typu imprez, mówię w tym momencie jedynie o części AV&HOME CINEMA poza stolicą praktycznie nie ma. Oczywiście nie można zapominać o Wrocławskim Audiofilu, ale po pierwsze to nie ta skala a po drugie nie ten model biznesowy. Po drugie wiosna to idealny okres na rozpoczęcie prac budowlano – remontowych, a więc i potrzeby inspiracji i fachowego doradztwa stają się na wagę złota. No i po trzecie – czasem warto ruszyć w Polskę i empirycznie sprawdzić, jak ewoluujący w jednym miejscu (Soho Factory od Stadionu Narodowego dzieli raptem kilkanaście minut spacerkiem) do tej pory pomysł wytrzyma próbę nowego otoczenia i nowych rynków.

Zanim jednak przejdziemy do części opisującej nasze Tour de DiExpo jak przy wszystkich tego typu imprezach za moment oficjalnego otwarcia należałoby uznać konferencję prasową poprowadzoną przez organizatorów tego całego zamieszania – Arkadiusza Walus i Ewę Mierzejewską – patronkę i zarazem „moderatorkę” Strefy Designu.

Cytując klasyka, twierdzącego iż „na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy” i adaptując powyższe stwierdzenie do warunków wyjazdowo-reportażowych należy z pełną stanowczością obrać jakąś sensowną metodologię zwiedzania i wytypować jego punkt startu. Ponieważ udostępniona część wystawiennicza krakowskiej Hali Expo nie nosiła znamion wielopiętrowości a na antresoli znajdowała się jedynie prężnie działająca jadłodajnia nasz wybór ograniczał się do spontanicznej i nieskoordynowanej bieganiny, oraz bardziej zorganizowanych form przemieszczania. Obraliśmy wariant drugi, czyli w miarę systematyczne przemieszczanie się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Mowa oczywiście o sekcji w jakiej zlokalizowano dedykowane systemom Audio/Video pomieszczenia.

Reprezentujący Zetę Zero, a raczej będący jej twórcą, pomysłodawcą, wykonawcą i generalnie wszystkim Tomasz Rogula wraz z organizatorem tegorocznej edycji Targów – Arkadiuszem Walus i dystrybutorem m.in. marki Avid i Nagra czyli Michałem Gogulskim z Intrady przygotowali nie lada atrakcję. Otóż pod hasłem „Wojny światów” prowadzone były pojedynki trzech  najważniejszych formatów w historii audio. Przybyła na odsłuchy publiczność miała bowiem możliwość nie tylko bezpośredniego porównania trzech głównych formatów, które ukształtowały współczesne audio, czyli taśmy magnetofonowej, płyt winylowych i plików muzycznych, lecz również zadecydowania, który z nich najlepiej wpisuje się w jej gusta. W tym celu skonfigurowany został intrygujący nie tylko pod względem wzorniczym, ale i brzmieniowym system w skład którego weszły firmowa amplifikacja, jedyne w swoim rodzaju omnipolarne kolumny Zeta Zero Orbital 360, gramofon Avid Acutus Reference SP i poczciwy Revox Studer A-700 or reprezentujący domenę cyfrową odtwarzacz Oppo.
Jednak przed właściwą turą porównawczą na talerzu Avida wylądowało kilka białych kruków przyniesionych przez Wojciecha Padjasa z RMF Classic (prowadzącego m.in. audycję Muzyka Spod Igly). Dzięki temu mogliśmy na własne uszy przekonać się jak czas obszedł się z jedną z pierwszych, nagranych w systemie stereofonicznym płyt z okolic 1957 r., czyli z okresu, gdy posiadaczy wkładek stereofonicznych było pewnie mniej niż obecnych wyznawców laser-disców.  Generalnie rzecz biorąc cały ten groźnie brzmiący w tytule pojedynek za każdym razem przeradzał się w wyśmienitą zabawę podczas której licznie przybywający goście próbowali wytypować bądź to swój ulubiony nośnik, bądź odróżnić cyfrę od analogu. W dodatku niezależnie od rezultatów wygraną za każdym razem okazywała się muzyka i to szalenie cieszyło. W roli krytycznego materiału testowego wykorzystano audiofilski sampler „Acoustic Room 47”.

Warto także wspomnieć o dedykowanej kablowym nowościom ekspozycji Audiomica Laboratory, która jak sami Państwo widzą prezentowała się nad wyraz atrakcyjnie.

Również Nautilus z okazji targów przygotował bardzo miłą niespodziankę, a dokładnie dwie. Pierwszą z nich była premiera najnowszej wersji tubowych kolumn Avantgarde Duo XD a drugą pyszniący się na firmowym stoliku flagowy Tourbillon FMD Transrotora. Dla dodatkowego podniesienia rangi weekendowej prezentacji od piątkowego wieczora zarówno w sali odsłuchowej, jak i na openspejsowej ekspozycji  krążył sam Dirk Räke (Transrotor), który z chęcią nie tylko pozował do zdjęć, ale i udzielał wyczerpujących odpowiedzi na pytania zarówno starych winylowych wyjadaczy, jak i osób dopiero chcących wejść w świat analogu.

Mina Dirka po przywiezieniu Triple Crownów Siltecha nie wymaga raczej komentarza – w końcu przy takim źródle nie ma miejsca na kompromisowe rozwiązania.

Żarty żartami, lecz uprzedzając nieco fakty śmiem twierdzić, iż sala zajmowana przez Nautilusa była jedyną, w której prezentowany system był w stanie zapanować nad generowanym przez siebie dźwiękiem. W dodatku po piątkowej rozgrzewce i wstępnej akomodacji początkowo dobrane okablowanie Vovoxa z serii Textura zastąpiły Siltechy Double i Triple Crown a to pociągnęło za sobą kolejną ewolucję dźwięku do poziomu nieosiągalnego dla konkurencji. Nie wdając się zbytnio w szczegóły pozwolę sobie jedynie wspomnieć, że pomimo iż w każdej kolumnie umieszczono po dwa 12” pracujące w komorach zamkniętych woofery zasilane 1000W wzmacniaczami prowadzenie basu można było uznać za bliskie perfekcji. Efekt? Przeszedł najśmielsze oczekiwania i co ciekawe nawet tak karkołomny repertuar jak „Firestarter” The Prodigy nie tylko nie powodował problemów, co przyciągał słuchaczy jak przysłowiowy magnes. Również starsze i niekoniecznie audiofilskie nagrania wypadały na ww. systemie wprost obłędnie. Przykładowo płeć piękna upodobała sobie „The Road To Hell” Chrisa Rea i to bynajmniej nie ze względu na pełną zgodność z panującą za oknem aurą a tzw. „ciary” i gęsią skórkę. Był to ewidentny dowód na to, że dobrze skonfigurowany system zagra każdą muzykę. Brawo!

Skoro Mediam oprócz dystrybucji tak zacnych marek jak Ortofon, Nottingham Analogue, czy Living Voice w swoim obszernym portfolio ma również organizację imprez masowych, to trudno się dziwić, by nie wykorzystał nadarzającej się okazji i w celu wywołania tzw. efektu „Wow” nie przywiózł ze sobą stosownych zabawek. Dzięki temu oprócz doznań nausznych można było stać się uczestnikiem spektaklu typu światło i dźwięk z efektami laserowymi i klimatycznym dymem włącznie. Sądząc z przebiegu kuluarowych rozmów taki, dość niekonwencjonalny sposób prezentacji własnej oferty idealnie trafił w oczekiwania zwiedzających.

Wrocławka Galeria Audio postawiła na swoich najbardziej charakterystycznych zawodników, czyli duńskie kolumny Davone Grande i stojące po zdecydowanie alternatywnym znaczeniu kanonu piękna urządzenia Manleya w składzie przedwzmacniacza gramofonowego Steelhead 2, przedwzmacniacza liniowego Neo-classic 300B preamp i monobloków Neo-classic 250. W roli źródła wystąpił niepozorny (w porównaniu z obecną nieopodal konkurencją) gramofon Bauer Audio dps2 z firmowym ramieniem uzbrojonym w stosunkowo niedrogą wkładkę R100 YATRA.

Ciekawie prezentowała się też ekspozycja salonu na hali głównej.

Dowodem na to, że jeśli tylko komuś zależy i chce zrobić wokół siebie trochę pozytywnego szumu oraz, że wcale nie trzeba czekać do listopada był krakowski salon HIFISTATION.PL. Pełna energii ekipa postanowiła w niewątpliwie spektakularny sposób zaznaczyć swoją obecność przygotowując polską premierę imponującego systemu kina domowego opartego na debiutujących na naszym rynku monumentalnych kolumnach Monitor Audio PL 500 II występujących w roli frontów, PLC 350 II obsługującego kanał centralny, pary PL 200 II na tyłach i subwoofera PLW 215 II. Jakby tego było mało kanały centralny i tylne wspomagane były dwoma subwooferami REL S5. Powyższy zestaw współpracował z procesorem AV-950 i wzmacniaczem mocy P777 Arcama. Czymże byłoby jednak kino domowe bez odpowiedniego źródła obrazu? Dlatego też na dedykowanym postumencie usadowił się projektor 4K Sony VPL-VW320ES w pełni korzystający ze 120” powierzchni rozpiętego pomiędzy frontami ekranu.
Choć osobiście nie zaliczam się do grona miłośników kina w jego udomowionej wersji, to uczciwie musze przyznać, że weekendowe prezentacje możliwości ww. seta wypadały nad wyraz spektakularnie i przekonująco. Spora w tym zasłucha niezwykle rozdzielczych, ale i pozbawionych ofensywności wysokotonowych przetworników AMT zaimplementowanych w najnowszej inkarnacji topowej serii Platinum II brytyjskiego producenta.

Oprócz części „kinodomowej” HIFISTATION.PL przygotowała odrębną wyspę dla miłośników wszelakiej maści słuchawek i urządzeń przenośnych.

Po przeciwnej stronie hallu swoją ofertę prezentował obecnie już chyba wszystko robiący Kruger&Matz.