1. Soundrebels.com
  2. >
  3. Artykuły
  4. >
  5. Reportaże
  6. >
  7. High End 2015

High End 2015

Po nad wyraz skromnej formule niejako aspirującego do miana „ekskluzywnej”, choć w rzeczywistości marginalnej konkurencji pod postacią równolegle odbywającego się hifideluxa przyszła pora na prawdziwy powód naszej majowej wyprawy do Monachium. Jak co roku, kiedy do olbrzymich hal monachijskiego M.O.C.a ciągną nieprzebrane tłumy złaknionych kontaktu z najlepszymi urządzeniami do odtwarzania dźwięku na tym ziemskim łez padole to wiadomo, że coś się dzieje. A dokładnie dzieje się High End. Warto więc zawczasu zadbać o odpowiednio wygodne obuwie, bowiem 28 000 metrów kwadratowych zajętych przez ponad 900 marek samych się nie zwiedzi. Tak też z Jackiem uczyniliśmy. Dzierżąc w dłoniach wstępnie przygotowane plany z naniesionymi notatkami gdzie, kiedy i w jakim celu należy się pojawić rzuciliśmy się w wir wystawowego szaleństwa a z pierwszą częścią efektów naszej pracy mogą Państwo zapoznać się poniżej. Miłego oglądania.

Czymże byłby jednak High-End bez niejako oficjalnie otwierającej to audiofilskie święto konferencji prasowej.

Zanim jednak przejdziemy do alfabetycznego przeglądu monachijskich atrakcji pozwolę sobie na mały przejaw patriotyzmu i w telegraficznym skrócie wspomnę o kilku miłych akcentach. W tym roku polska reprezentacja okazała się całkiem okazała, bowiem prócz tradycyjnego już polskiego pokoju (Auto-Tech, JR Audio, Mysound, Zontek) na solowe występy zdecydowały się takie marki jak bydgoskie Albedo, krakowski Abyssound czy witkowskie Sounddeco, lecz również gorlicka Audiomica Laboratory, oraz … Franc Audio Accessories.

Polski pokój:

Ekipa Abyssounda wybrała właśnie Monachium na premierę swoich najnowszych produktów – dwóch przedwzmacniaczy gramofonowych i wzmacniacza zintegrowanego wyposażonego chyba we wszystko, co w dzisiejszych czasach ambitna integra posiadać powinna. Warto jednak dodać, iż oprócz możliwości regulacji intensywności iluminacji na pokładzie znalazł się nie tylko DAC (w tym USB), jak i w pełni funkcjonalny moduł phonostage MM/MC. Jeśli zaś chodzi o droższy z przedwzmacniaczy gramofonowych to wieść gminna niesie, że jego pojawienie może wywołać całkiem spore zamieszanie na analogowym rynku.

Na autorski występ zdecydowało się również bydgoskie Albedo prezentując nie tylko srebrne okablowanie, z którym nierozerwalnie jest kojarzone, lecz również nowości w postaci podstawek pod kable i nóżek antywibracyjnych.

Również zachęcone niezwykle pochlebnymi opiniami m.in. 6moons Sounddeco przygotowało własne stoisko przyciągając spojrzenia i całkiem spory wianuszek zainteresowanych zarówno prezentowanymi podczas Audio Show tytanowych(?) Sigm jak i „łapiącymi za oko” złotymi skrzyniami Sigm 4. Trzeba uczciwie powiedzieć, że od strony czysto marketingowej zagranie było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Niestety tylko duchem, lecz za to pod postacią własnych wyrobów swoją obecność zaznaczyła również manufaktura Franc Audio Accessories, której podstawki antywibracyjne i meble upodobał sobie team z Lawrence Audio.

Wyroby Audiomica Laboratory usłyszeć można było w doborowym, międzynarodowym towarzystwie:

A teraz zwyczajowo rozpoczynamy od cieszącego się nieustającą popularnością analogu

Choć gramofonów Dr.Feickerta nikomu przedstawiać nie trzeba, to w tym roku kilkukrotnie zaglądałem na to stoisko, gdyż oprócz dwóch obłędnych „custumów” przesympatyczny Kris prezentował również prototypowy egzemplarz phonostage’a mogący pochwalić się takimi funkcjami, jak m.in. pełna konfigurowalność z poziomu pilota, czy możliwość zapamiętywania ustawień dla konkretnych wkładek. Krótko mówiąc zero pstryczków i przełączników ukrytych na tylnej ściance, podstawie, czy nawet trzewiach – ergonomia na piątkę.

Japoński TechDAS rozszerzył swoje portfolio o najmniejszy model gramofonu Air Force III co prawda skromnie ustawiony z boku sali, lecz za to uzbrojony w aż cztery ramiona. Prognozowana cena tego uroczego maleństwa to ok. 24 000 €.

Transrotor postanowił zaszaleć i już od wejścia jasno dawał do zrozumienia, że idzie nowe. Oprócz czarno-złotego Tourbillona na podświetlanych standach pyszniły się zdecydowanie łatwiej dostępne modele jak Max, czy Dark Star.

Cóż więcej można powiedzieć aniżeli to, że przy gramofonie V.Y.G.E.R nawet topowe Transrotory wyglądają zwiewnie i delikatnie. O ile na hifideluxie grał mniejszy model Atalantis, to już w M.O.C.u oczy cieszył monstrualny Indian Signature.

W poniższej zbiorczej galerii możecie Państwo odnaleźć takie perełki jak Acoustic Signature Invictus za drobne 104 000 €, zdecydowanie rozsądniej wycenionego Analogueworks TT2 (3 000£), przegląd oferty Clearaudio, Well-Tempered Royale 400,  Pro-Jecta i wielu, wielu innych.

Przechodząc do wspominanej wyliczanki  warto wspomnieć, że bardzo przyjemnie grało w pokoju Air Tighta. Pomimo niezbyt imponującego metrażu trudno było mieć zastrzeżenia zarówno do skali generowanego dźwięku, jak i sposobu – precyzji kreowania przestrzeni.