1. Soundrebels.com
  2. >
  3. Artykuły
  4. >
  5. Reportaże
  6. >
  7. Targi DOM INTELIGENTNY 2014/Inteligentny e-Garaż/AV&HOME CINEMA SHOW 2014

Targi DOM INTELIGENTNY 2014/Inteligentny e-Garaż/AV&HOME CINEMA SHOW 2014

Opinia 1

Po zeszłorocznej – drugiej, zorganizowanej na terenie praskiej Soho Factory edycji targów Dom Inteligentny przyszła pora na trzecią, zorganizowaną ze zdecydowanie większym rozmachem i w zdecydowanie lepszej lokalizacji edycję AD.2014. Tym razem gospodarzem trzecich targów Dom Inteligentny, AV&HOME CINEMA SHOW i Wystawy Inteligentny e-Garaż został warszawski Stadion Narodowy udostępniając na pierwszy październikowy weekend (3-6/10) swoje loże VIP i powierzchnię konferencyjno-wystawienniczą. Zapowiadana piękna pogoda i dogodna, znajdująca się na trasie popularnego szlaku spacerowego miejscówka wskazywała na odrobienie pracy domowej przez organizatora i wyciągnięcie konstruktywnych wniosków z poprzednich wystaw.

Targi DOM INTELIGENTNY 2014

Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że główną imprezą, na której spoczywał obowiązek zrobienia wokół siebie odpowiedniego szumu i przyciągnięcia jak największej rzeszy zainteresowanych były i są Targi Dom Inteligentny. To właśnie na nich developerzy, inwestorzy i osoby ceniące sobie wygodę, komfort i po prostu chcące być na bieżąco mają okazje zapoznania się z wszelkimi nowościami z szeroko rozumianej automatyki i coraz bardziej zdigitalizowanej, a czasem ocierającej się o inteligencję technologii przeznaczonej do zastosowań domowych. Całe szczęście na chwilę obecną nie planując żadnej większej inwestycji budowlanej zlokalizowaną na pierwszym poziomie Stadionu Narodowego część wystawiennicza potraktowałem dość pobieżnie zatrzymując się jedynie na chwilę przy poniekąd związanymi z tematyką naszego portalu „niewidzialnymi głośnikami” oraz przy czymś zupełnie nam obcym, czyli przy samobieżnych kosiarkach do trawy Husqvarny. Na pierwszy rzut oka równie ciekawie prezentowały się ekskluzywne przełączniki i gniazdka Gira, lecz bliższy ogląd spowodował ich dyskwalifikację pod względem zastosowań stricte audiofilskich. Zamiast wygodnych i umożliwiających ustawienie prawidłowej polaryzacji gniazd Schuko wszędzie prezentowane były wersje z bolcem – tzw. „francuskie”.

Wystawa Inteligentny e-Garaż

O ile w zeszłym roku nacisk kładziony był głównie na ekologię i rozwiązania hybrydowe, a nawet całkowicie elektryczne to tym razem chyba jedynie Mitsubishi postanowiło przeciwdziałać ociepleniu klimatu prezentując Outlandera PHEV. Za to reszta moto-wystawców pokazała to, czego naprawdę pragną klienci, czyli modele stawiające na komfort (Range Rover Evoque Si4, Jaguar XF) i osiągi (Audi R8, Audi A7 Sportback). Co prawda wszystkie powyższe turladełka cieszyły oczy zwiedzających najbardziej przemyślnymi udogodnieniami podnoszącymi komfort i bezpieczeństwo podróży zarówno kierowcy, jak i pasażerów, lecz z przykrością zauważyłem, iż żaden z prezentowanych egzemplarzy niestety nie posiadał noszących znamiona audiofilskości instalacji nagłaśniającej. Mówi się trudno i trzeba będzie poczekać do listopada, bo wieść gminna niesie, że właśnie wtedy szerszemu gronu zostaną zaprezentowane dedykowane złotouchym wersje.

AV&HOME CINEMA SHOW 2014

I w tym momencie przenosimy się na poziom drugi i wkraczamy na z reguły pilnie strzeżony teren lóż VIP Stadionu Narodowego. Od razu zaznaczę, że jeśli ktoś liczył na rozmach i porównywalne z listopadowym Audio Show zatrzęsienie systemów audio to … mógł się rozczarować, gdyż, jeśli udało mi się dobrze policzyć do dyspozycji zwiedzających było 10 lóż i jedno tzw. stanowisko wolnostojące, więc tak w przybliżeniu, szukając analogii, możemy mówić o … jednym piętrze w Sobieskim. Czy to mało? Niekoniecznie. W ramach wrocławskiego Audiofila miłośnicy wysokiej jakości audio mogą podczas kolejnych weekendów obcować z jednym, ewentualnie dwoma systemami i jakoś nikt nie marudzi. Zatem my również postaramy się skupić na jasnych stronach warszawskiej imprezy. Imprezy, której charakter, uczciwie trzeba przyznać „nieco” odbiega od mistycznej otoczki „poważnych odsłuchów”. Na AV&HOME CINEMA SHOW 2014 chodziło, a przynajmniej odnieśliśmy takie wrażenie, o to, żeby się za przeproszeniem pokazać. Zasygnalizować osobom niezorientowanym w temacie, że istnieje cos takiego jak Hi-Fi, High-End a po telewizor, projektor, czy system audio, nieważne ilu kanałowy, nie zawsze trzeba iść do sklepu nie dla idiotów. Dodatkowo przygotowane przez wystawców ekspozycje miały pokazać środowisku architektoniczno-aranżerskim, że lifestyle nie ogranicza się li tylko do plastikowych wytłoczek.

Jako potwierdzenie powyższego wystarczy wskazać na Bang & Olufsen, o dźwięku którego napiszę już za moment, jednak patrząc na to, co pokazała konkurencja parająca się szeroko rozumianym kinem domowym, to … gdybym miał opierać się jedynie na własnoocznych obserwacjach poczynionych podczas tegorocznego AV Home Cinema Show, bez chwili wahania zdecydowałbym się na telewizor B&O. Ostrość, nasycenie i dynamika obrazu była po prostu nieosiągalna dla pozostałych uczestników. I co ważne te wielce zachwycające efekty osiągnięto bez jakichkolwiek dodatkowych zabiegów zaciemniających i ułatwiających pracę TV. Dość stonowane stylistycznie, jak na tego duńskiego producenta, BeoLaby 20 stały sobie skromnie z boku tworząc jedynie przedsmak, do przykuwających uwagę futurystycznym designem i zaskakująco dojrzałym dźwiękiem BeoLabów 5. Czuć było, że wbudowana 2,5 kW amplifikacja trzyma przetworniki w stalowym uścisku i o ile szatę wzornicza można rozpatrywać w kategoriach dekoracyjno-estetycznym, to już dźwięk należy traktować wyłącznie na serio.

EIC: Potężne podłogówki Aurum Titan VIII ustawione tuż przy mocno iluzorycznej ścianie zasilane dzieloną elektroniką Quadrala (Aurum) + niemalże koncertowe poziomy głośności owocowały komfortowymi warunkami odsłuchowymi… w sali obok, czyli w tej zajmowanej przez B&O. Całe szczęście relacje międzysąsiedzkie podczas wystawy panowały nienaganne, więc systemy obu wystawców grały naprzemiennie. Szkoda tylko, że nikomu nie przyszło do głowy ilość decybeli generowanych w ciągu kwadransa rozłożyć na trzy, bądź nawet cztery seanse. Z resztą podobnie przebiegały prezentacje systemu ustawionego vis a vis, gdzie na miniaturowych, uroczych Klipschach Heresy prowadzono równie drastyczne testy obciążeniowe. Zastanawiające jest tylko to, że powyższa praktyka bawiła jedynie przedstawicieli dystrybutora a większość zwiedzających opuszczała lożę z przerażeniem w oczach. Ciekawy i nad wyraz skuteczny sposób (anty)reklamy.

Steinway Lyndgrof – High-endowe 2w1, czyli stratosfera cenowa i waga ciężka zamknięta w monumentalnej czarno – złotej formie.  O dźwięku dyskutować w tym momencie nie wypada a prezentacje prowadzone przez polskiego dystrybutora wyraźnie wskazywały na określoną grupę docelową chcącą mieć namiastkę koncertowego fortepianu we własnych czterech kątach.

Elco Exim – system oparty na kolumnach Heco Statement i intrygującym stylistycznie systemie Magnata ze wzmacniaczem RV3 w roli głównej ustawiono na dłuższej gips-kartonowej ścianie. Poziomy głośności nie przekraczały zdrowego rozsądku, co pozwalało zwiedzającym nie tylko na spokojnie zapoznać się z dość rzadko reklamowaną marką, ale i zrozumieć, że stereotypowe, twarde i przesadzone niemieckie granie już dawno przeszło do lamusa.

Voice/Klinika Dźwięku: Sonus Faber Olimpica III z Primare Pre60+A60, Sonusy Guarneri z Wadią i Sonusy Venere 3.0 z Pro-Jectem, czyli przysłowiowe trzy kolory-cztery smaki. A tak już całkowicie na serio. Podczas piątkowo-sobotnich odwiedzin nie zauważyłem, żeby do głosu dopuszczono inny system niż pierwszy z ww. i prawdę powiedziawszy nie powinno to nikogo dziwić, biorąc pod uwagę ideę samej imprezy, gdyby nie to, że „naleśnik” Wadii z Sonusami Guarnieri wydawał się jeszcze bardziej lifestyle’owym rozwiązaniem mogącym przykuć uwagę szukających ekstrawagancji, uniwersalności i zamkniętego w nad wyraz atrakcyjnej formie minimalizmu projektantów wnętrz i architektów, których wbrew pozorom przez ostatni weekend na Stadionie Narodowym było naprawdę sporo. Dla tego też dla ww. grupy klientów zarezerwowano osobną ekspozycję z hiszpańskimi panelami akustycznymi EZ Acoustics, które pomimo różnych opcji wykończenia i grubości wszystkie operowały w tym samym zakresie częstotliwości. Na pytania zainteresowanych szczegółowych odpowiedzi udzielał sam CEO EZ Acoustics pan Marc Viadiu.

Sony: Prezentacja projektora oferującego obraz w rozdzielczości 4K (VPL-VW1100ES) wykazywała niezaprzeczalny potencjał drzemiący w najnowszej technologii. Co prawda do klarowności obrazu z TV B&O jeszcze trochę brakowało, ale w tym przypadku chodziło przede wszystkim o wielkość a rozdzielczość prezentowanego obrazu po prostu robiła wrażenie.

Onkyo: system Dolby Atmos – w telegraficznym skrócie można powiedzieć, że jakość dźwięku, oczywiście w ujęciu wielokanałowym wyprzedzała o lata, i to świetlne, jakość obrazu. Śladowy kontrast i niezbyt przekonujące nasycenie psuły cały odbiór, jednak trudno mi jest w tym momencie wyrokować co zawiniło. Zaciemnienie pomieszczenia było, więc projektor miał szanse „zabłysnąć” a całość wypadała dość blado. Czyżby materiał demonstracyjny, bądź źródło nie zostało odpowiednio dobrane? Niestety nie mam pojęcia.

Horn (Denon/Dali) – kolejny system kina domowego. Kanapa przed ekranem przez większą cześć wystawy była zajęta, więc zakładam, że się podobało. Mi osobiście do gustu przypadły (wzorniczo) futurystyczne zestawy Focal Dome 5.1 i urocze „bałwanki” MiniPod Mk2.

Audio Klan: Davialet 400 z B&W 802D okablowany przewodami Nordost. Efekt niby łatwy do przewidzenia, jednak jeśli tylko nie przesadzało się z głośnością dźwięk nie ranił zbytnio uszu. Niestety ustawienia kolumn tuż przy szklanej ścianie nie były w stanie zniwelować cienkie, acz niezwykle gustowne zasłonki.

Premium Sound/Sounddeco, Witowa. Marek Lumin, Hegel i Bakoon większości miłośnikom dobrego dźwięku przedstawiać nie trzeba, bo co i rusz pojawiają się prezentacje, wzmianki i recenzje ich produktów. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja z kolumnami Sounddeco i meblami/platformami Solid Techa.  Niby cały czas są chwalone i próbują przebić się, zaistnieć w audiofilskiej świadomości i … dalej próbują. Tym razem była okazja na własne uszy przekonać się co sensownie, bez zadęcia skonfigurowany system potrafi, w nawet tak mało sprzyjających akustycznie pomieszczeniu pokazać. W dodatku bardzo pouczającym doświadczeniem dla części odwiedzających było porównanie „dużego” i „małego” seta (2+1). Ten pierwszy – okazalszy z podłogowymi F3 i oczywiście droższy grał mając za plecami szklaną ścianę a zdecydowanie bardziej budżetowy (z Heglem H100) pracował z dość odważnie odsuniętymi od tylnej, bodajże gips-kartonowej, ściany mini monitorkami Alpha M1 wspomaganymi solidnym Alpha Subem. Wynik? Za odpowiedź niech posłuży fakt, iż podczas prezentacji 2+1 wszystkie miejsca siedzące były z reguły zajęte. I jeszcze jedno – stolarka i wykończenie kolumn Sounddeco wyznacza nieosiągalny dla większości producentów poziom. Polak potrafi!

Szemis Audio Konsultant: Pan Wojtek przez ostatnich kilka lat zdążył nas (a przynajmniej mnie) przyzwyczaić do niekonwencjonalnych, kontrowersyjnych a czasem wręcz obrazoburczych (kopulującymi pieskami ustawionymi na jednej z odsłon AS powinna się zając jakaś komisja śledcza) dodatków. Tym razem jednak poszedł na całość i jako maskotkę zaprezentował własną i jak się bardzo szybko ukazało przesympatyczną małoletnią pociechę. Maluch nie dość, że świetnie odnalazł się w targowych okolicznościach, to zapamiętale podrygiwał zarówno w rytm Metallicy, jak i nad wyraz zagmatwanych linii melodycznych zagnieżdżonych w estetyce free-jazzu. Jednak ad rem. W odróżnieniu od współwystawców w tej loży niepodzielnie królował analog a srebrne krążki pojawiały się nad wyraz sporadycznie. Oprócz doznań czysto wizualnych, które zapewniały zaprezentowane na dość ograniczonej przestrzeni jednego z mniejszych pomieszczeń gramofony, można było po prostu usiąść i posłuchać najprzeróżniejszej, choć w większości dalekiej od mainstreamu muzyki. No może z wyjątkiem wspomnianej Metallicy, choć dla części złotouchych i Metallica uchodzi za eksperyment i z to niezbyt udany. Mniejsza z tym. Ustawione i podłączone bez zbytniej troski o okablowanie, co podczas wystawy było normą, urządzenia Audio Note’a przykuwały uwagę zwiedzających dostojnym czarno – złotym designem i dalekim od krzykliwości i przewalonego basu dźwiękiem. Z powyższym entouragem przyjemnie kontrastowała śnieżna biel „budżetowych” Zerówek, które jednak stanowiły głównie element czysto dekoracyjny, gdyż grało wyłącznie wyżej ustawione w hierarchii rodzeństwo.
Nie zabrakło również statycznej ekspozycji potężnych Sugdenów z serii Masterclass i co warte podkreślenia bogato zaopatrzonego stoiska płytowego.