1. Soundrebels.com
  2. >
  3. Artykuły
  4. >
  5. Reportaże
  6. >
  7. Audio Video Show 2017 część 3

Audio Video Show 2017 część 3

Po nieco klaustrofobicznych i dedykowanym głównie podstawkowcom, oraz charakteryzującym się nieco anorektycznym basem niewielkim podłogówkom zatłoczonych pokoikach Sobieskiego czas na stadionowe przestrzenie. Nie da się bowiem ukryć, iż od momentu pojawienia się na wystawienniczej mapie PGE Narodowego zarówno poprzeczka w stosunku do konkurencyjnych obiektów, jak i oczekiwania zwiedzających znacząco wzrosły. Trudno się jednak takiemu status quo dziwić, skoro zarówno kluczowy podczas wszelakiej maści imprezach masowych aspekt komunikacyjny, jak i sam standard udostępnianych pomieszczeń zostawia większość stołecznych hoteli daleko w tyle. Niby z racji prezentowanych systemów walkę z Narodowym podejmuje jeszcze Golden Tulip, ale już Sobieski w powyższym towarzystwie wypada jak bardzo, ale to bardzo ubogi krewny. Nie czas jednak i nie miejsce na pastwienie się nad takimi a nie innymi urokami Audio Video Show, gdyż nie raz i nie dwa padały sugestie, by spróbować nawet kosztem kilku – kilkunastu wystawców ograniczyć się li tylko do PGE Narodowego oszczędzając odwiedzającym zabierającym cenny czas wycieczek krajoznawczych, ale jak widać, przynajmniej na razie na powyższą rewolucję organizacyjną jakoś się nie zanosi. Skoro jednak (wreszcie) dotarliśmy na Stadion warto było tym razem rzucić nie tylko uzbrojonym w obiektyw okiem, ale i uchem na przygotowane przez dystrybutorów i producentów specjały.

Może wyda się to Państwu dziwne i podejrzane ale niejako już na wstępie rozładowując ewentualne napięcie i rozwiewając wątpliwości pragnę zakomunikować, iż pierwszy nieco bardziej krytyczny, gdyż przeprowadzony praktycznie przy zupełnie pustej, nie licząc przedstawicieli reprezentowanych przez warszawski Audio Klan producentów, jak i samych pracowników dystrybutora odsłuch nie dość, że na długo zapadł mi w pamięć, to w dodatku, z kilkudniowej perspektywy i poprzez pryzmat pozostałych wystawowych sesji w pełni zasłużył sobie na najwyższe noty. Proszę jednak, dosłownie na chwilę, wstrzymać się ze świętym oburzeniem, że Olszewski niejako na dzień dobry „drukuje” mecz i psuje całą zabawę, gdyż proszę mi wierzyć na słowo, że wcale tak nie miało być a i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tym razem Audio Klan przejedzie się jak Minionek na skórce od banana. Ale po kolei. Będąc bowiem na Stadionie kilka kwadransów przed oficjalnym otwarciem i dyskretnie przyglądając się końcowej krzątaninie wstąpiliśmy najpierw do pomieszczenia, w którym nasz rodzimy vintage, czyli set Unitry (magnetofon MSH-101 i integra WSH-205) podpięto pod kolumn Tonsil ZG-80c115 a w roli alternatywnych, reprezentujących XXI w. źródeł wykorzystano plikograje Bluesounda i Yamahy. Ot ciekawostka pokazująca w nader namacalny sposób jak można tchnąć nowe życie do systemów, dla których bezprzewodowość oznaczała … fale długie i UKF.
Parę kroków dalej, z decydowanie większym Sdudio TV1 ustawiono trzy, jasno dające do zrozumienia swoje high-endowe aspiracje, zdecydowanie poważniejsze systemy. I w tym momencie zaczynają się schody, gdyż grający w momencie naszego pojawienia się okablowany topowymi Nordostami duet Devialeta 1000 Pro i ELACów Concentro wywołał dość poważne stany lękowe, szczere przerażenie i chęć natychmiastowej ucieczki. No dobrze, może nieco koloryzuję, ale taki iście arktyczny chłód góry i prosektoryjna antyseptyczność niezbyt korelowały z moimi osobistymi preferencjami.

Całe szczęście przepięcie na zajmujący honorowe miejsce set w skład którego weszły monumentalny gramofon Clearaudio Master Innovation z ramieniem Statement TT1, phonostage Pass Labs,dzielona amplifikacja Constellation Audio i kolumny Magico S3Mk2, z którymi mieliśmy przyjemność zapoznać się tuż po tegorocznym High Endzie drastycznie poprawiły mi nastrój. Nie dość bowiem, że dynamika wręcz powalała, to całe pasmo było niezwykle spójne a barwy kusiły soczystością i nasyceniem. Takie „drobiazgi”, jak gradacja planów, czy różnicowanie jakości nagrań były oczywistą oczywistością, co automatycznie faworyzowało dobre i bardzo dobre tłoczenia, których dziwnym zbiegiem okoliczności nie brakowało. W tzw. międzyczasie udało mi się również zamienić kilka zdań z dyskretnie krążącym w tle Peterem Mackay , który uczciwie przyznał, że o ile w 99% S3Mk2 są w pełni wystarczające, to już na schodzących do 16 Hz organowych pozycji w stylu „Surge Propera” następnym razem przygotuje wspomaganie w postaci firmowych subwooferów.
Z przykrością zmuszony byłem tym razem „odpuścić” odsłuch stojących pod trzecią ścianą przepięknych, potężnych monitorów Yamaha NS-5000. Całe szczęście dane mi było ich posłuchać podczas Musikmesse i co rusz wracam do nich myślami.

Kolejne kroki skierowałem ku wielce elektryzującej, przygotowanej specjalnie na tegoroczne AVS premierze – odświeżonej sześciu latach od swojej premiery Sonus faberom Aida 2. Kolumny choć wyglądają zaskakująco podobnie do swoich protoplastów zaprojektowano niemalże od zera i użyto zupełnie nowych przetworników. W tej intrygującej, bo 3 i 2/3 drożnej konstrukcji wykorzystano bowiem tweeter „D.A.D. Arrow Point” H28 XTR-04, średniotonowy przetwornik z koszem z avionalu M18 XTR-04, parę wooferów W22 XTR-12 z nowymi, wydajnymi napędami, oraz pracujący w roli subwoofera przetwornik SW32 XTR-08. Wszystkie przetworniki uzbrojono w magnesy neodymowe a podczas wystawowego debiutu włoskim kolumnom towarzyszyła najwyższej klasy elektronika amerykańskiego Audio Researcha.

Nie schodząc z iście stratosferycznego pułapu przenieśliśmy się do zajmowanego przez Warszawski Sound Club Studio TV4, gdzie swe wdzięki roztaczały uhonorowane przez Stereo Sound nagrodą Grand Prix Speaker of the Year najnowsze kolumny Martena – Mingus Quintet. W systemie znalazły się topowe urządzenia Tenor Audio, Soulution, oraz przewody Jorma Design z serii Statement. O detale natury technicznej można było podpytać panów Joergena i Larsa Olofssona reprezentujących Martena i Jormę.

Audio System postanowił za to zaproponować systemy zarówno ekstremalnie high-endowe, jak i skierowane do zdecydowanie bardziej zrównoważonych emocjonalnie audiofilów. Top oferty stanowiły szczytowe Blumenhofery Gran Gioia MK2, do napędzenia których sięgnięto po lampy Cary Audio, a źródłem był niemieckiej gramofon Scheu Analog. Efekt soniczny powyższego zestawienia litościwie przemilczę, ale niezwykle irytujące, typowo tubowe podbarwienie słyszalne w całym, reprodukowanym paśmie nie pozwalało na dłuższy, naznaczony chociażby śladową przyjemnością odsłuch.
Nie lepiej, a wręcz gorzej, było w pokoju z Harbethami, gdzie przekrój oferty (od maluchów P3ESR po jubileuszowe Monitor 40) grał z elektroniką Creeka i Vincenta. Czarna rozpacz i to na oczach Alana Shawa – dyrektora zarządzającego i właściciela Harbetha. Po prostu przykro się robiło. Honoru dystrybutora bronił tylko system MBLa w składzie odtwarzacz Noble N31, wzmacniacz Noble N51 i kolumny116F.

Stołeczny Hi-Fi Club postawił na ponadczasową czerń, którą w systemie McIntosha przełamywała charakterystyczna zielono-niebieska „kryptonitowa” poswiata, z którą nader wdzięcznie kontrastowały potężne Rockporty. A skoro jesteśmy przy ww. kolumnach, to Rockport Technologies Avior II usłyszeć można było w systemie z lampową końcówką mocy VTL S-400 Series II , referencyjnym przedwzmacniaczem TL-7.5 III i phono stagem TP-6.5, gdzie rolę źródła pełnił gramofon VPI Avenger Reference z wkładką Lyra Etna.
Żeby jednak przełamać hegemonię Rockportów w trzecim, przygotowanym przez ekipę Hi-Fi Clubu systemie znalazły się najnowsze, pochodzące z serii Geometry modele Wilson Benesch Resolution. W ramach ciekawostki dodam, iż zaprojektowano je przy użyciu zaawansowanych systemów CAD/CAM Dassault 3D, wykorzystywanych jak dotąd głównie w przemyśle lotniczym i Formule 1. Ww. konstrukcję wyposażono w jedwabno-węglową kopułkę Semisphere, oraz sześć przetworników Tactic-II wykorzystujących materiał nazywany przez producenta izotaktycznym polipropylenem. Całość umieszczono w układzie znanym jako Troika System. Partnerowała im norweska elektronika Electrocompanieta – słynne monobloki AW-600 Nemo, referencyjny odtwarzacza CD EMC-1 MKIV i przedwzmacniacz EC 4.8 . Zupełnie szczerze muszę przyznać, iż pomimo ewidentnej słabości do ECI mając wybór bez chwili zastanowienia zdecydowałbym się na VTLa z Rockportami – było tzw. mięcho, dynamika i rozdzielczość, które serwowano w idealnych proporcjach. Teraz trzeba tylko wygrać w totka i po problemie.

EIC to odważne połączenie ultra nowoczesnej elektroniki Esoterica z klasycznie klubowo – vintage’owymi Tannoyami, lub elegancji włoskich lampowców Synthesisa z równie oldschoolowymi co Tannoye kolumnami Klipscha.

Elektronika Marka Levinsona z JBL-ami nie brała jeńców i jeśli tylko tęskniliśmy za iście koncertowymi doznaniami, to to był dobry adres.

Podobnie jak w zeszłym roku, pomimo prężnie działającej polskiej dystrybucji ekipa Gato Audio postanowiła osobiście pojawić się w Warszawie i pokazać, że nawet na stadionie można posłuchać świetnie skonfigurowanego, opartego na niewielkich monitorkach systemu. Duża klasa, piękne wykończenie i spore zainteresowanie zwiedzających. Jednym słowem sukces.

W Sali TV3 Audiofast zagrał va banque i wytoczył swoje najcięższe działa. Monumentalne Wilson Audio ALEXX zasilały monobloki Dana D’Agostino Progression a resztę toru we władanie przejął dCS w postaci najnowszego zintegrowanego odtwarzacza CD/SACD dCS Vivaldi One z serii limitowanej do 250 sztuk wraz z towarzyszącym mu zegarem dCS Vivaldi a funkcję łącznika z ww. amplifikacją zapewnił niepozorny przedwzmacniacz pasywny Bespoke Audio.
Nieco skromniej prezentował się zestaw z Sashami 2, preampem i stereofoniczną końcówką mocy Dana D’Agostino Progression, dysponujący źródłem cyfrowym w postaci dCS Vivaldi DAC i Network Bridge, oraz analogowym – gramofonu Acoustic Signature Thunder z ramieniem Acoustic Signature TA5000 i wkładką gramofonową Soundsmith Paua.
Jakby tego było mało kolejne Wilsony – tym razem Alexia można było usłyszeć w towarzystwie elektroniki debiutującej na polskim rynku marki Danish Audio Design International.

Powrotem na ziemię był system Definitive Technology Rafko.

JR Audio/hORNS/My Sound, czyli dobre, bo polskie. Tak jak w Monachium, tak i na VS dopchnąć się do tego pokoju graniczyło z cudem, co jest niezbitym dowodem na to, że rodzimi audiofile są złaknieni nadwiślańskiego High-endu.

Tych różów i fioletów nie sposób zapomnieć i rzez to pomylić z czymkolwiek innym. Tak, tak, to dystrybutor Hi-Ton Home of Perfection i jego flagowa marka – niemiecka T+A, którą pod względem zasilania wspierał Acoustic Dream a oprócz firmowych kolumn pojawiły się potężne Musikelectronic Geithain ME 180.

Nader zaskakująco swoją obecność postanowiło zaakcentować Dynaudio, które zamiast spodziewanych na Narodowym flagowców zaprezentowało … bezprzewodowe soundbary z serii Music.

Wrocławska Galeria Audio jak zwykle z umiarem i smakiem – amplifikacja japońskiego SPECa – integra RSA-M3X, kolumny Davone i gramofon – Soulines Dostoyevsky.

J.Sikora to na chwilę obecną niekwestionowany król polskich gramofonów a stan ten, obserwując tegoroczny AVS nieprędko się zmieni, gdyż rodzimym kontrpropozycjom trudno będzie nawiązać z prezentowanymi massloaderami jakikolwiek sensowny kontakt.

Wielce urodziwie prezentował się debiutujący przedwzmacniacz Nagra HD Preamp grający w firmowym systemie z monoblokami Nagra HD Amp, Nagra DAC, zestawami głośnikowmi ESA Red House, oraz gramofonem AVID Acutus Reference z SME i przedwzmacniacz gramofonowy Pulsare.

Natural Sound nie zawiódł swoich wiernych fanów i zaprezentował ekstremalnie high-endowe marki wywołujące szybsze bicie serc u najbardziej doświadczonych audiofilów. Pojawiły się udoskonalone wersje kolumn Samurai w towarzystwie lampowców Audio Tekne i strzeliste dipole Hologramm X marki SoulSonic wyposażone w ponad dwumetrowej długości wstęgę wysokotonową szeroką na 10 2m, jednym 12″ (30 cm) głośnikiem średniotonowym i kwartetem 15″ (38 cm) wooferów.

W sali 138 Matthias Lueck z Brinkmann Audio prezentował obsługującego Roona oraz MQA lampowego DACa Nyquist, który współpracował ze wzmacniaczami Air Tight i kolumnami DeVore Fidelity Orangutan. Warto było również zwrócić uwagę na najnowsze wersje kolorystyczne mebli i podstawek antywibracyjnych Franc Audio Accessories.

Cieszyński Voice prócz standardowej ekspozycji pełnej oferty Pro Jecta postanowił zaszaleć i do elektroniki angielskiego Chorda (m.in. CD Chord Blu Mk II i topowy przetwornik Chord Dave) podpiął goszczące swojego czasu w naszych skromnych progach Audiovectory SR6 Avantgarde Arreté i wspomógł je Six Packiem REL-a, czyli sześcioma subwooferami G1. Panie i Panowie, dawno nie słyszałem tak grającego RATM!

Salony Denon to oczywiście Marantz i przegląd nieco bardziej budżetowej oferty w Sali Książęcej.

Słuchawkowe eldorado, czyli od kieszonkowo – desktopowej elektroniki iFi po futurystyczne, przypominające prototypy terminatorów Metaxas & Sins Memento Mori i pachnące fabryką planarne Finale D8000.

Na zakończenie nie mogłem odmówić sobie przyjemności zaprezentowania lifestyle’owo – ogrodowych instalacji Loewe i Architettura Sonora.

Niniejszym foto-reportażem ja już się z Państwem żegnam i oddaję głos Jackowi, który w pocie czoła właśnie przygotowuje zbiorczą relację z Sobieskiego i Stadionu. Do zobaczenia za rok.

Marcin Olszewski

Pobierz jako PDF