Monthly Archives: czerwiec 2013


  1. Soundrebels.com
  2. >

Po raz pierwszy zapowiedziany podczas wystawy CES w Las Vegas w styczniu tego roku, gramofon Rossini 25/60 kontynuuje podróż niemieckiego Transrotora w krainę analogowego dźwięku.
Przygotowany dla miłośników winylu wymagających zarówno klasycznego wyglądu, jak nowoczesnej nutki bazuje na modelach serii Fat Bob, z podstawą o klasycznym kształcie. Solidne, aluminiowy talerz o grubości 60 mm i wadze 10 kg posadowiony został na akrylowej podstawie o grubości 25 mm. Górna warstwa talerza wykonana została z akrylu o białym kolorze, mającym za zadanie dopasować impedancję mechaniczną gramofonu do płyty.
Silnik, w masywnym, tłumiącym wibracje odlewie z mosiądzu, ustawiany jest w wycięciu podstawy. Od drgań zewnętrznych izolują trzy, mosiężne nóżki – dwie z przodu i jedną z tyłu. Wszystkie metalowe elementy pokryte są chromem, pełniącym rolę zarówno estetyczną, jak i mechaniczną. Gramofon waży 21 kg i ma wymiary 520 x 350 x 170 mm. Wyposażany jest w ramię Jelco 800S.

Podstawowe cechy produktu:
• gramofon o napędzie paskowym
• silnik odsprzęgnięty od podstawy (stawiany bezpośrednio na podłożu)
talerz o wadze 10 kg i grubości 60 mm wykonany z aluminium
• akrylowa mata pod płytę
• docisk do płyty
• akrylowa, przezroczysta podstawa o grubości 25 mm
• waga 21 kg
• wymiary 520 x 350 x 170 mm
• ramię Jelco 800S

Cena: 11 990 zł

Dystrybucja: Eter Audio
www.transrotor.pl

  1. Soundrebels.com
  2. >

Acrolink 7N-A2030III Pro

7N-A2030III Pro to następca interkonektu 6N-A2030II Pro, teraz z miedzią 7N Stressfree, U.D.C.C. Dostępny jest w dwóch wersjach – zbalansowanej XLR oraz niezbalansowanej RCA. Zbudowany jest z dwóch wiązek drucików, po 19 w każdej, o średnicy drucików 0,26 mm. Izolację wykonano z polietylenu oraz hybrydowego poliolefinu z przewodzącym polietylenem. Ekran wykonano z mosiężnej taśmy i dodatkowego przewodu.

Cena: 2890zł/1m

Acrolink 7N-A2400III

N-A2400III  to następca kabla 6N-A2400II, teraz z miedzią 7N Stressfree, U.D.C.C. Dostępny jest w dwóch wersjach – zbalansowanej XLR oraz niezbalansowanej RCA. Zbudowany jest z dwóch wiązek drucików, po 19 w każdej, o średnicy drucików 0,26 mm. Izolację wykonano z hybrydowego polietylenu. Ekran wykonano z mosiężnej taśmy i dodatkowego przewodu. Kable wyposażone są w wysokiej klasy wtyki wykonywane specjalnie do wyższych modeli Acrolinka.

Cena: 3490zł/1m

http://www.acrolink.pl/

  1. Soundrebels.com
  2. >

Przedwzmacniacz to prawdziwe serce każdego systemu audio. Octave miało w swojej ofercie systemy separowane od samego początku. Interfejs potrzebny między źródłami o niskim poziomie sygnału, zwykle napięciowego, jak gramofon i o wysokim, jak CD i inne źródła cyfrowe, z sygnałem prądowym, to złożone zagadnienie, wymagające kompleksowego podejścia. Pomiędzy przedwzmacniaczem i innymi elementami systemu zachodzą skomplikowane interakcje, dlatego jednym z najważniejszych czynników staje się zasilacz.

Przedwzmacniacz liniowy HP 300 Mk2 należy do nowej generacji urządzeń Octave, powstałych na bazie doświadczeń zebranych przy projekcie przedwzmacniacza Jubilee. Implementacja układu Super Gain/ High Current Output Stage poprawiła pracę przedwzmacniacza w każdym aspekcie. Urządzenie jest teraz w stanie wzmocnić sygnał przy ekstremalnie niskich szumach własnych i bardzo niskiej impedancji wyjściowej. Być może najważniejszym aspektem jest to, że jakość dźwięku jest niezależna od impedancji i pojemności obciążenia, w tym od parametrów interkonektów połączeniowych.
Zasilacz został zaprojektowany specjalnie do tego modelu. Jego podstawą jest cichy, bardzo wydajny transformator o małym rozproszeniu pola magnetycznego. Rozbudowana funkcjonalność HP 300 Mk2 sprawia, ze to idealny przedwzmacniacz do każdego, nawet bardzo drogiego, systemu audio.

Dane techniczne:

Model: HP300 MK2, opcjonalny przedwzmacniacz gramofonowy MC
Lampy: sekcja liniowa: ECC82 i ECC88; sekcja gramofonowa: ECC81
Wykończenie: srebrne aluminium lub czarne aluminium anodowane

Wzmocnienie (High): 17,5 dB = 7,4
Wzmocnienie (Low): 12,5 dB = 4,2
Pasmo przenoszenia: 1 Hz-1,5 MHz (-3 dB)
THD (całkowite zniekształcenia harmoniczne): 0,001%/3 W/7,5 kΩ
Stosunek sygnału do szumu (High):  – 94 dB
Stosunek sygnału do szumu (Low):  – 100 dB
Przesłuch międzykanałowy: 65 dB/10 kHz
Impedancja wejściowa: 100 kΩ
Impedancja wyjściowa: 56 Ω (RCA) | 2 x 22 Ω (XLR)

Sekcja Phono MC
Precyzja krzywej RIAA: 0,3 dB/15Hz-20 kHz
Punkt odcięcia filtru niskoprzepustowego: 15 Hz/-3 dB
Impedancja wejściowa: 30-1000 kΩ
Czułość wejściowa: 0,1 mV/0,5 mV
Wzmocnienie Low: 71 dB
Wzmocnienie High: 80 dB
Stosunek sygnału do szumu (ważony):  – 75 dB

Generalne
Pobór mocy: 25 W
Waga: 9 kg
Wymiary (W x H x D): 435 x 65 x 390 mm

Eter Audio
CENA: 16 900 zł

http://www.octavehiend.pl/

  1. Soundrebels.com
  2. >

Z akcesoriami prądowymi jest tak, że im wyższej są klasy tym mniej je słychać. Powyższy efekt można osiągnąć w dwójnasób – na drodze niezwykle zaawansowanej filtracji, regeneracji i innych skomplikowanych procesów, oraz poprzez jak największe uproszczenie i minimalizm konstrukcji. Z oczywistych względów pierwszy sposób zapewnia bez porównania czystszy prąd i wszelakie zabezpieczenia, jednak nierozerwalnie związany jest z wysokimi kosztami produkcji i co za tym idzie wysoką ceną końcową. Do przedstawicieli tej grupy możemy zaliczyć większość tzw. kondycjonerów sieciowych i listew z mniej, lub bardziej rozbudowaną filtracją. Idea minimalistyczna, poprzez swój puryzm, ogranicza się jedynie do (re)dystrybucji prądu do większej, niż pozwala na to standardowe, nawet podwójne gniazdo, liczby odbiorników i przynajmniej w teorii jest to zdecydowanie tańsze dla klienta końcowego rozwiązanie.

Będąca obiektem niniejszego testu listwa Amare Musica Silver Passive Power Station, jak sama jej nazwa wskazuje powinna zaliczać się do przedstawicieli nurtu minimalistycznego. Moje powyższe przypuszczenia potwierdzili jej projektanci i konstruktorzy – Maciej Lenar i Marcin Sołowiow, którzy z rozbrajającą szczerością przyznali, iż oprócz srebrnych solidcore’ów indywidualnie dostarczających prąd do każdego z sześciu gniazd w środku znajduje się jedynie bardzo restrykcyjnie wyselekcjonowane … audiofilskie powietrze. Skoro zatem producenci pozwolili sobie na szczerość postaram się odwdzięczyć się im tym samym – SPPS (skrót od Silver Passive Power Station) jest jedną z najładniejszych listew jakie dane mi było do tej pory widzieć. Ba, jej wykonanie jest na takim poziomie, że wręcz szkoda chować ją za stolik ze sprzętem, gdzie z reguły lądują tego typu akcesoria. Trudno się z resztą temu dziwić, gdyż, podobnie jak pozostałe urządzenia Amare Musica powstała najpierw, jako byt czysto wirtualny w programie Solidworks i dopiero po wielu renderach zapewniających podgląd pod każdym kątem przystąpiono do produkcji.

Zastosowanie obudów ze stali chirurgicznej umożliwiło uzyskanie niezwykle gładkiej, niemalże lustrzanej powierzchni, która na życzenie klienta może zostać pokryta powłoką lakierniczą w praktycznie dowolnym kolorze. Lakierowana, niezależnie od wersji kolorystycznej, na czarno centymetrowej grubości płyta dolna wyposażona w gumowe nóżki, które po usunięciu można zastąpić kolcami, zapewnia nie tylko stabilność, ale również chroni całość przed mikro-wibracjami. Od strony ergonomiczno – użytkowej muszę wspomnieć o ułożeniu gniazd sieciowych. O ile do ich jakości i odległości między sobą w przypadku stosowania standardowych a nawet audiofilskich wtyków np. Furutecha, czy Oyaide nie mam żadnych zastrzeżeń, to prostopadłe ustawienie osi gniazd do osi listwy w przypadku konieczności podłączenia zasilaczy wtyczkowych, jakie można spotkać np. w DACach, streamerach i phonostage’ach może okazać się zadaniem na tyle karkołomnym, że sąsiadujące gniazda będą niestety musiały pozostać puste.

Przejdźmy jednak do wpływu tytułowej SPPS na brzmienie mojego systemu. Aby w pełni określić jej wydolność wpinałem w nią nie tylko rozsądne, jeśli chodzi o pobór energii integry w stylu Peachtree Audio, czy ECI, ale i potrafiące oddać 300W przy 4 Omach monobloki Restek Extract. Jeśli chodzi o stereotypowe, przypisywane srebru odchudzenie dźwięku to od razu zaznaczę, że nic takiego nie odnotowałem. Co prawda najniższy bas został słyszalnie, ale z pełna kulturą i wdziękiem przeniesiony o stopień, bądź półtora w górę, ale nic ponadto. Choć „Metallic Spheres” duetu The Orb wspomaganego przez Davida Gilmour’a nie powodowało już niebezpiecznego dzwonienia rodowych „skorup” w znajdującym się w salonie kredensie, to znaczącemu ukulturalnieniu i „wypolerowaniu” poddane zostały zarówno średnica, jak i najwyższe tony. Gitara Gilmour’a cięła powietrze niczym świetny miecz rycerza Jedi oferując ciepłą barwę i kojąc skołatane codzienna gonitwą nerwy. Warto dodać, iż powyższe zmiany nie niosły ze sobą ograniczenia rozdzielczości, czy przycięcia góry pasma. Powyższych obserwacji dokonałem również na dość intensywnie eksploatującym dęte instrumenty blaszane albumie „Brotherhood Of Brass” Frank London’s Klezmer Brass Allstars, gdzie różnorodność wybrzmień i niuansów mieniła się tysiącami odcieni i barw nie kalecząc przy tym uszu słuchacza. Podobne wrażenie odniosłem podczas odsłuchu kilku płyt (w tym samplerów) sygnowanych logiem Stockfisch Records, oraz naszych krajowych, naszpikowanych sybilantami i szeleszczeniami albumów z Anomalią… znaczy się Anną Marią Jopek („Szeptem”) w roli głównej. Zamiast doznań zbliżonych do tych związanych z usuwaniem kamienia nazębnego całość brzmiała bardziej gładko, kremowo i słodko. To, co do tej pory irytowało zostało delikatnie wygładzone, pozbawione szorstkości i klinicznego chłodu na rzecz niemalże karmelowej muzykalności.

Z powyższego opisu dość jasno wynika, a przynajmniej mam taką nadzieję, że listwa sieciowa Amare Musica Silver Passive Power Station nie jest do końca transparentna, że odciska swoje piętno na brzmieniu systemu, który zaopatruje w życiodajny prąd. Jest to ewidentne odstępstwo od idei całkowitej przeźroczystości poszczególnych elementów toru audio, jednak … dochodzimy w tym momencie do pewnej tajemnicy poliszynela, o której bardzo często się zapomina. Mowa tu o bolesnej prawdzie audiofilskiej wierności – im lepszy system posiadamy, tym mniej płyt daje się słuchać. Oczywiście od strony muzycznej nasze ulubione krążki nadal są świetne, jednak błędy, bądź niedoskonałości realizatorskie potrafią zepsuć całą przyjemność z odsłuchu. SPPS jest swoistym panaceum na powyższą dolegliwość – pozostawiając wszystko to, co najlepsze cywilizuje i na swój sposób upiększa te aspekty, które zostały w procesie rejestracji, bądź masteringu nie do końca dopracowane. Na pytanie, czy taki pomysł na brzmienie sprawdzi się w konkretnym systemie muszą Państwo odpowiedzieć sobie sami. Wystarczy wypożyczyć listwę, wpiąć do niej posiadany zestaw audio i na spokojnie posłuchać przez dzień, bądź dwa. Inaczej się nie da.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Producent/dystrybucja: Amare Musica

Cena: 1500 €

Dane techniczne:

– Obudowa ze stali chirurgicznej o grubości 2mm
– Podstawa ze stali węglowej o grubości 10mm,
– Wytłumienie matami bitumicznymi
– Gniazdo IEC Furutech Inlet G
– Okablowanie: przewody fi=1.5 mm z polerowanego srebra 4N
– Wymiary (SxWxG): 94x114x412 mm
– Waga: 9 kg

System wykorzystany w teście:

– CD/DAC: Ayon 1sc
– DAC: Eximus DP1; Vitus Audio RD-100
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center; Moon 180 MiND; YBA Heritage Media Streamer MP100
– Wzmacniacze zintegrowane: Electrocompaniet ECI 5; Ayon Spirit 3; Peachtree Audio Decco 65; Synthesis R753AC
– Przedwzmacniacz: Restek Editor
– Końcówki mocy: Restek Extract
– Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80
– IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Acoustic Revive RCA-1.0PA
– IC XLR: LessLoss Anchorwave; Organic Audio; Acoustic Revive XLR-1.0PA II
– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200; Acoustic Revive DSIX-1.0PA
– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
– Kable głośnikowe: Harmonix CS-120; Acoustic Revive SPC-REFERENCE; Neyton Hamburg
– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; GigaWatt LC-1mk2; Acoustic Revive PCOCC-A Single-Core Power Reference
– Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
– Stolik: Rogoz Audio 4SM3
– Przewody ethernet: Neyton CAT7+
– Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; HighEndNovum PMR Premium

 

 

Na chwilę obecną spokojnie mogę obyć się bez dodatkowych rozgałęziaczy. Posiadając osobą linię zasilającą od licznika do pokoju ze sprzętem, zamontowałem dwie trzygniazdkowe ramki ścienne. Planowana rozbudowa systemu o „grajka” plików, wymusza dołożenie kilku dziurek z prądem. Na szczęście nie jest to sprawa na wczoraj (jestem zatwardziałym analogowcem), więc spokojnie przyjąłem ofertę przetestowania listwy sieciowej. Wniesie – nie wniesie zmian, pogorszy – poprawi dźwięk, zobaczymy, może usłyszymy.

I tak dostałem coś, co niektórzy postawiliby w domu dla samego wyglądu. AMARE MUSICA SILVER PASSIVE POWER STATION na zewnątrz wygląda bogato, a i wsadu konstruktorzy nie żałowali. Wnętrze to rozgałęziacz, w którym przewodniki to srebro, pod postacią drutów solid-core. Owa sześcio-gniazdkowa „stacja”, jest sporej wielkości podłużnym solidnej wagi, wypolerowanym klocem i wygląda fenomenalnie – akceptacja żony gwarantowana. Jeśli jednak ktoś gustuje w ascetycznych wykończeniach, może uznać to za zbędny blichtr. Ale o gustach się nie dyskutuje.

Ogólna sprawdzona doświadczalnie przez większość branży zasada, brzmi: końcówka zawsze do ściany. Jednak nie mogłem pójść na skróty i wpiąłem wszystko do testowanej listwy. Niestety i w moim przypadku stara prawda była górą, choć czytałem, że bywa różnie. Dlaczego u mnie jest taki wpływ, nie wiem. Jest może nie gorzej, ale na pewno inaczej niż bym oczekiwał (pewnie mam źle skonstruowane urządzenie). Mając dwa gniazdka w zapasie sprawdziłem kilka kombinacji, ale dopiero po podłączeniu końcówki do ściany, system zaczął śpiewać. Czyli początek według zaleceń konstruktora mojego urządzenia, Pana Kazuo Kiuchi. Człowiek wie, co mówi. Uwalniając tytułową „A.M.S.P.P.S” od poboru prądu przez 35-cio kilogramowy z kilowatowym transformatorem piec, dźwięk ożywał, nabierał powietrza i swobody. Taki wariant pozostał do końca.

Często pierwsze wrażenia pokazują ogólny charakter zmian. Czy idą w dobrym, czy złym kierunku okazuje się po dłuższym słuchaniu. Niestety muszę stwierdzić, że POWER STATION nie jest przeźroczysta. Teoretycznie, większość odbierze to jako wadę, ale różnym systemom potrzeba różnych bodźców przybliżających do nirwany. I proszę się z tego nie śmiać. Słyszałem trochę zestawów w życiu (podobno skończonych), w których zmiana jednego elementu (a takim jest bohaterka spotkania) poniewierała samopoczucie właściciela, że można inaczej, a do tego czasem lepiej. Nie twierdzę, że jest to sposób na dopieszczanie dźwięku. Jednak należy brać pod uwagę ewentualny wpływ.

Na wstępie zaznaczę, iż efekty tej zabawy nie są porównywalne z wymianą kolumn. Nie napiszę elaboratu na pięć szpalt, bo staram się zawsze przekazać coś, pod czym mogę postawić stempel ze swoim nazwiskiem. Dostałem trywialnie mówiąc, kilku-gniazdkowy rozgałęziacz, potocznie kiedyś zwany „złodziejką”. Co tu można wymyślić. Niemniej, słowa jakie przychodzą mi do głowy po kilkudniowym używaniu, brzmią: gładkość i pastelowość przy lekkim zaokrągleniu skrajów pasma. Nie zamulenie, tylko utemperowanie drażniących sybilantów w partiach wokalnych i wygładzeniem środka pasma, co skutkuje zmniejszeniem kliniczności przekazu. Muzyka płynie bez specjalnego napinania na analizę. Zatapiasz się w fotelu, zapodajesz play i odpływasz. Mój komplecik z tranzystorem zaczął grać bliżej estetyki amplifikacji lampowej. Wszystkie aspekty prezentacji sceny, stereofonia, głębia czy lokalizacja źródeł pozornych pozostawały bez ingerencji produktu kolegów z AMARE MUSICA. Jedyną konsekwencją mariażu (dla wielu może okazać się pozytywną), jest zmniejszenie konturowości i jak wspomniałem wcześniej, ogólne wygładzenie. System gra bardziej plamami, ale bez zlewania muzyków na scenie. Nikt nie wpycha się sąsiadowi na miejscówkę. To po prostu inny sposób przetworzenia sygnału zapisanego na nośniku. W kontrabasie jest trochę więcej pudła niż struny, trąbka ma mniej blaszany, bardziej aksamitny charakter (tu niektórzy mogą kręcić nosem), ale saksofon jest w siódmym niebie. Słuchając pochłaniamy całość, bez cyzelowania poszczególnych instrumentów. Nagle okazuje się, że słuchamy muzyki, a nie muzyków.

Zdaję sobie sprawę, że są sety lampowe tnące przestrzeń między kolumnami jak żyletki, a z drugiej strony bywają gęsto i ciepło grające produkty półprzewodnikowe. Dlatego radzę nawet takie dodatki w zasilaniu jak SILVER PASSIVE POWER STATION, podłączyć na próbę przed zakupem. Jeśli odbiór muzyki ucierpi po takim małżeństwie, szukamy czegoś z innej stajni, lub kujemy dziury w ścianie na dodatkowe gniazdka.

Ps. „Aha zapomniałbym dodać trzecią opcję. Stwierdzamy, że te wszystkie wypasione wytwory audio-szamanów są „sp…..e” konstrukcyjnie i idziemy do marketu po zwykły i tani, najlepiej podświetlany LEDami rozgałęziacz. Przynajmniej wieczorem nie będziemy musieli zapalać światła. A zaoszczędzone dudki zostając w kieszeni, będą miały duży wpływ na samopoczucie i lepszą percepcję dźwięku”.

Jacek Pazio

System wykorzystany w teście, to kompletny zestaw firmy Combak Corporation.

Elektronika Reimyo:
– dzielony odtwarzacz cd: CDT – 777 + DAP – 999 EX
– przedwzmacniacz lampowy: CAT – 777 MK II
– tranzystorowa końcówka mocy: KAP – 777
Kolumny: Bravo Consequence +
Kable zasilające: Harmonix X-DC 350M2R Improved-Version
Kable głośnikowe: Harmonix HS 101-EXQ (sekcja średnio-wysokotonowa); Harmonix HS 101-SLC (sekcja niskotonową)
IC RCA: Harmonix HS 101-GP
IC cyfrowy: Harmonix HS 102
Stolik: Rogoz Audio

Akcesoria: antywibracyjne podstawki pod końcówkę mocy Harmonix TU-505EX MK2; Harmonix AC Enacom improved for 100-240V; Harmonix Room Tuning Mini Disk RFA-80i

Tor analogowy:
– gramofon:
napęd: Dr. Feickert Analogue „Twin”
ramię: SME V
wkładka: Dynavector XX-2 MK II
– przedwzmacniacz: RCM Sensor Prelude IC

  1. Soundrebels.com
  2. >

THALES – Szwajcarska doskonałość.

Firma HiFiction ze Szwajcarii zajmuje się produkcją gramofonów i ramion gramofonowych, które oferowane są pod marką THALES.

W ofercie znajduje się jeden gramofon TTT-Compact oraz trzy modele ramion :

Thales Original, Thales AV oraz Simpilicity. Gramofon w swojej formie jest konstrukcją klasyczną. Zastosowane materiały i rozwiązania techniczne już klasyką nie są. Mamy tu np. zasilanie bateryjne, do budowy łożyska wykorzystano żeliwo sferoidalne, chassis ma budowę typu sandwich i wiele innych

Ramiona gramofonowe THALES opierają się na teorii z Twierdzenia Talesa dla okręgu. Dzięki niemu udało się skonstruować ramię radialne, którego błąd kątowy prowadzenia wkładki wynosi zaledwie tysięczne części stopnia. Precyzja z jaką wykonywane są ramiona mieści się w tolerancji 1mikrona! . THALES SIMPILICITY to rewelacyjne ramie gramofonowe o długości 9 cali które można zamontować do każdego gramofonu.

Firma jest właścicielem patentu, w którym dokładnie opisano zasadę działania tego ramienia.

Zawieszenie „belki „ ramienia stanowi kardan z sześcioma rubinowymi łożyskami. Ramie można zamówić w trzech kolorach i z różnym podłączeniem przewodu gramofonowego DIN, RCA lub XLR . Dźwięk prezentowany przez ramie jest wyjątkowy, pełen energii o nieprzeciętnej dynamice i rozdzielczości. Cena 30 990zł. Produkty THALESA są już dostępne na polskim rynku, dystrybucja RCM.

SME M2-9R

Na lipiec firma SME zapowiedziała premierę nowego ramienia. Będzie ono tak jak wersja 12 calowa nawiązywała do klasycznej serii „3000”. Układ łożyskowania jest taki sam jak w M2-12R. Również headshell będzie zdejmowany. Rura ramienia wykonana z cienkościennej stali.

Będzie to ciekawa oferta dla miłośników klasycznych wkładek SPU, lecz nie tylko.

Jak na razie cena owiana jest tajemnicą. Dystrybucja RCM

  1. Soundrebels.com
  2. >

Wybierając się na oficjalne otwarcie salonu Luxury Art Cinema niejako automatycznie przyszłą relację miałem już zakwalifikowaną do działu reportaż. W końcu czymże innym mogłaby być? Jednak przestępując próg tego nowego przybytku na audiofilskiej mapie stolicy momentalnie zweryfikowałem swoje wcześniejsze plany. Po prostu tego, z jakim smakiem udało się właścicielom urządzić wnętrze i z jakim wyczuciem połączyć przepiękne włoskie meble z wszechobecnym dźwiękiem i grą świateł inaczej niż najwyższej klasy lifestyle określić się nie da.

Oprócz działalności czysto handlowej pan Jacek Szul (Wiceprezes Zarządu 3Logic sp. z o.o.) ma zdecydowanie bardziej ambitne plany:
„Chcemy, aby Luxury Art Cinema jako miejsce pełniło funkcję edukacyjną, pokazywało rozwiązania, podpowiadało. Tu architekt czy projektant, lub po prostu osoba zainteresowana tym, co proponujemy, zawsze znajdzie pomoc”

Oczywiście główną, dominującą rolę w salonie na ulicy Brackiej 11/13 pełni ekspozycja najnowszej linii telewizorów i elektroniki marki Loewe i to właśnie na niej skupiała się uwaga zaproszonych gości z branży designerskiej. Mój wzrok natomiast powędrował w kierunku zdecydowanie bliższej memu sercu elektroniki Marka Levinsona i głośników JBL, oraz dawno niewidzianych na naszym rynku Waterfall, które niestety w dniu otwarcia stanowiły jedynie elementy natury dekoracyjnej.

Obowiązkową na tego typu „eventach”, część autopromocyjną gospodarze rozszerzyli o krótką prezentację włoskich produktów Architettura Sonora prowadzoną przez twórcę, pomysłodawcę i założyciela – Lorenzo Brusci’ego. Z premedytacją w poprzednim zdaniu nie napisałem „kolumn głośnikowych”, gdyż modele Snail, Dolphin, Drop, Helmet i Shark swoim niezwykłym kształtem przypominają wszystko oprócz konwencjonalnych konstrukcji głośnikowych. Tworząc swojego rodzaju „dźwiękowe enklawy” oferowały nie tylko przyjemne i relaksujące brzmienie, ale i cieszyły oczy intrygującymi kształtami.

Z audiofilskiego punktu widzenia takie podejście do audio burzy pewne kanony, gdyż słuchacz jest otoczony dźwiękiem niezwykle spójnym i homogenicznym, lecz bez nawet najmniejszej szansy na stereofoniczną scenę dźwiękową i lokalizację obecnych na scenie muzyków. Jednak przesympatyczny pan Brusci z właściwą dla Włochów ekspresją wyjaśniał, iż nie miał takich ambicji, gdyż jego cel był zupełnie inny. Jego celem było wprowadzenie muzyki do codziennego życia, w pewnym sensie przeprowadzenie umownej reedukacji muzycznej nabywców jego produktów. Spowodowanie, by wnętrza były postrzegane właśnie przez pryzmat dźwięków w nich obecnych:

„Krajobraz z którym się stykamy wzbudza w nas silne emocje jednocześnie oferując spokój. Opiera się na związkach pomiędzy elementami zaś dźwięk jest rdzennym elementem tych związków. Dlatego projektowanie przestrzeni dźwiękowej odgrywa dzisiaj kluczową rolę w zmysłowym odbiorze architektury”

Chodzi o wykonanie pierwszego kroku w kierunku uznania muzyki, jako czegoś cały czas obecnego w naszym życiu. Jeśli tylko powyższy warunek zostanie spełniony przyjdzie czas na mniej, lub bardziej standardowe systemy, jednak podczas spotkań ze znajomymi, bądź kontrahentami, jeśli tylko komuś zależy na stworzeniu przyjemnego tła muzycznego trudno będzie znaleźć coś równie wysmakowanego, jak „grające rzeźby” Architettura Sonora.

Na deser pozostawiłem krótką prezentację produktów włoskiej Brionvegi, których design jest równie intrygujący, co Architettura Sonora, lecz efekt ten osiągany jest nie poprzez na wskroś nowoczesne formy, lecz wręcz przeciwnie – poprzez zatrzymanie się w latach 60-ych XX w.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Luxury Art Cinema
ul. Bracka 11/13
00-501 Warszawa
www.luxuryartcinema.pl
tel. 22 400 90 48
warszawa@artcinema.pl

 

  1. Soundrebels.com
  2. >

Najbardziej indywidualny system domowej rozrywki

•    Unikalna jakość obrazu
•    Bezkonkurencyjny dźwięk
•    Rewolucyjna obsługa
•    Funkcje Smart TV
•    Zintegrowany dysk twardy
•    Niezwykle cienki, minimalistyczny design
•    Integracja
•    Telewizor przyszłości i efektywny energetycznie

Kronach. – Żaden inny system domowej rozrywki nie pozwala na taką swobodę jak nowy Loewe Individual. Dobór kolorów i materiałów; rozmiar ekranu, opcje audio; multimedia i obsługa sieci – to wszystko oferuje nowy telewizor Individual, którego wariantów może być ponad milion, dzięki czemu doskonale odnajdzie się w każdym wnętrzu. Ten Smart TV to nie tylko wyjątkowy telewizor ale i unikalna koncepcja – TV klasy premium, stanowiący system domowej rozrywki o wyjątkowym stylu, w którym każdy element doskonale do siebie pasuje. Dodatkowo potencjał technologiczny Loewe Individual jest po prostu niemal nieograniczony.

Unikalna jakość obrazu
Loewe Individual jest dostępny w trzech rozmiarach: 40, 46 i 55 cali. Wszystkie wersje pracują w oparciu o technologię Edge LED Full-HD LCD z odświeżaniem obrazu 400 Hz. Jasność i wysokie odświeżanie obrazu pozwalają na precyzyjne prezentowanie obrazu 2D i 3D. Technologia Active Shutter gwarantuje pełne doświadczenie trzech wymiarów. Aby osiągnąć nasyconą czerń i zoptymalizować kontrast, Loewe Individual wyposażono w specjalny panel kontrastowy. Dzięki niemu odbicia są zminimalizowane, co pozwala na bezproblemowe cieszenie się obrazem.

 
Bezkonkurencyjna jakość dźwięku
Za Loewe Individual stoi zupełnie nowa koncepcja audio. Dzięki ośmiu zintegrowanym głośnikom w opcjonalnie instalowanym głośniku stereo Individual, dostarcza moc muzyczną 2×40 watów. Znacząco udoskonalone basy, wraz z jeszcze cieńszym designem pogłębiają doświadczanie Loewe w zakresie audio. Co więcej zintegrowany, wielokanałowy dekoder z przedwzmacniaczem AV przekształca nowy Individual w centrum kontroli całego domowego systemu rozrywki.
Nowy cienki, podłogowy głośnik Loewe Individual Stand Speaker Slim ID doskonale uzupełnia zestaw telewizyjny. Niewiarygodnie minimalistyczny design kolumn spełnia wymagania stawiane klasie high-end. Membrana wytwarza czysty i żywy dźwięk a pasmo przenoszenia wynosi od 150Hz do 40kHz. Ponadto głośniki Individual Stand Speakers, produkowane w fabryce Loewe w Niemczech, posiadają indywidualny certyfikat i są teraz dostępne w kolorze czarnym aluminiowym, jak również we wcześniej dostępnych kolorach białym o wysokim połysku i srebrnym aluminiowym.
Głośnik stereo telewizora może oczywiście zostać wykorzystany także jako głośnik centralny zestawu. Rezultatem jest najlepsza jakość i zintegrowany system domowej rozrywki będący klasą samą dla siebie.

Całkowicie nowa koncepcja obsługi
Nowy Loewe Individual wyposażono w przejrzysty, nowy i całkowicie intuicyjny sposób kontroli: Loewe Assist Media. Proces obsługi urządzenia przekształcono we wciągające doświadczenie. Po raz pierwszy programowanie telewizora, Internet, zdjęcia, wideo i aplikacje są w pełni zintegrowane. Indywidualizacja się tutaj nie kończy, ponieważ treść można zapisać w „ulubionych” na ekranie startowym, niezależnie czy chodzi o ulubiony kanał, nagranie DR+ na zintegrowanym dysku, stronę internetową, aplikację z MediaNet, muzykę, film czy zdjęcie z sieci.
Dostęp do treści jest bardzo prosty, wystarczy przywołać aplikację i system zajmie się resztą. Taka funkcja dostępna jest tylko w Loewe.
W dodatku wszystkie kluczowe funkcje mogą być intuicyjnie kontrolowane strzałkami na pilocie. Design menu ekranu skupia się na najważniejszych funkcjach, co przekłada się na łatwość odnalezienia się w Smart TV. Wpadające w oko ikony podzielono w błyskawicznie rozpoznawalne strefy. Wyrafinowane animacje, zarówno w kwestii technologii jak i  formy – jak np. „cover flow” albo kolaże zdjęć – sprawiają, że nawigacja po licznych mediach to intrygujące doświadczenie. Co więcej aplikacja Loewe Assist na iPada, która zdobyła nagrodę „red dot: najlepsza z najlepszych” pozwala na korzystanie z elektronicznego przewodnika po kanałach (EPG) i dostęp do szczegółowych informacji o filmach i programach. Aplikacja można także kontrolować telewizor.

Funkcje Smart TV
Z pomocą pilota Loewe Assist Media, wszystkie funkcje Smart TV obsługuje się intuicyjnie. W szczególności dotyczy to możliwości dostępu do mediów w domowej sieci. Co więcej dodatkowe funkcje sieciowe są dostępne dzięki zintegrowanemu Loewe MediaNet. To dotyczy także serwisów z filmami i audio na życzenie, portali informacyjnych i aplikacji social media jak Facebook i Twitter. Nowy Loewe Individual wyposażono także w wygodny Media Text zgodny ze standardami HbbTV. Liczne funkcje towarzyszące programom są także dostępne online, za naciśnięciem czerwonego guzika na pilocie. Chodzi o takie funkcje jak biblioteki mediów i portale odpowiednich kanałów. Ta ostatnia na przykład pozwala na indywidualny dostęp do programów w czasie najbardziej odpowiadającym użytkownikowi. Można także odtwarzać wszystkie dostępne internetowe stacje radiowe.

Zintegrowana nagrywarka
Wyposażona w 750GB pamięci nagrywarka DR+ zintegrowana z telewizorem, pozwala, jeśli zezwala na to nadawca, nagrywać treść 2D i 3D i przesyłać wideo na inne telewizory Loewe przez WLAN, LAN lub Powerline. Główne telewizyjne archiwum jest zawsze dostępne w domowej sieci dla innego telewizora Loewe. Program może zostać zatrzymany – i niczego nie opuszczając – obejrzany do końca na innym telewizorze Loewe. Ta funkcja nie ma odpowiednika u innych producentów. Dzięki integracji nagrywarki z telewizorem Loewe, intuicyjne sterowanie systemem jest możliwe z jednego pilota. Pozwala to na przykład zatrzymać oglądanie ulubionego programu i za naciśnięciem przycisku kontynuowanie oglądania tam, gdzie się przerwało. Dzięki temu ważnych scen nigdy się nie ominie. Dzięki zintegrowanemu podwójnemu tunerowi DVB-T/T2/C/S2 podczas nagrywania można oglądać inne programy.

Individual design
Zestaw Loewe Individual wyznacza nowe standardy w zakresie stylistyki w każdym wymiarze. Ekskluzywny wygląd osiągnięto dzięki wykorzystaniu aluminium, szkła i chromu zaś niezwykła cienkość stawia obraz w centrum uwagi. Elegancko przyciemnione szkło filtrujące zastosowane na panelu telewizora, pozwala uzyskać jeszcze lepszą jakość obrazu ze zwiększonym kontrastem i optymalnym poziomem czerni. Kontrastowa szyba, która jest także zewnętrznymi krawędziami telewizora, nadaje mu subtelny wygląd po wyłączeniu. Także tył telewizora Individual jest ekstremalnie minimalistyczny, co pozwala na ustawienie go w dowolnym miejscu pomieszczenia. Design pozwala na podkreślenie indywidualizmu dzięki wykorzystaniu spersonalizowanych materiałów i kolorów, nie tylko na bocznych intarsjach, ale także na podstawie podłogowej lub meblowej. Na życzenie można wykorzystać dowolny kolor z palety RAL. Elektryczny mechanizm obrotowy dla optymalnego umiejscowienia telewizora jest kontrolowany pilotem. Loewe Individual jest dostępny w wersjach wykończenia: białej o wysokim połysku, czarnej aluminiowej, srebrnej aluminiowej i tytanowej. Design jest efektem prac Phoenix Design ze Stuttgartu. 

Pełna integracja
Oczywiście nowy telewizor Loewe Individual można doskonale zintegrować z innymi rozwiązaniami Loewe. Daje to wiele opcji personalizacji, nie wspominając o możliwościach dobrania ustawienia telewizora i opcjach audio – począwszy od głośników Individual Sound Stand Speaker SL aż po projektor dźwięku generujący dźwięk 7.1. Doświadczenie kinowe jest teraz w domu. Całym systemem można sterować intuicyjnie pilotem Loewe Assist, nawet, jeśli poszczególne elementy systemu (np. BluTechVision, MediaVision 3D czy projektor dźwięku) są ukryte w szafie Loewe Rack.
Telewizor przyszłości i efektywny energetycznie
Jedno jest pewne, zintegrowany podwójny tuner DVB-T/T2/C/S2 i dwa interfejsy CI+ dla odbioru telewizji HD dla zakodowanych kanałów, sprawiają, że telewizor jest zorientowany na przyszłość. Co więcej Loewe regularnie dodaje swoim produktom, nowe atrakcyjne funkcje. MediaUpdate pozwala na aktualizację oprogramowania urządzeń przez Internet w każdym momencie. Zarejestrowani użytkownicy są automatycznie informowani o dostępnych aktualizacjach. Co więcej Loewe ma na stanie części zapasowe przez kilka lat, tak, że nawet po latach od zakupu urządzenia, na przykład wadliwy pilot, może być z łatwością wymieniowy. Dlatego Loewe Individual zachowuje swoją wartość przez lata.
Tak jest także w odniesieniu do ochrony środowiska. Nowy Loewe Individual jest wykonany tylko z wykorzystaniem wysokiej jakości i poddawanym recyklingowi materiałów jak aluminium. Także zużycie energii (o klasie A) jest przyjazne środowisku. Nawet 55 calowa wersja ma niezwykle niskie zużycie energii. Integracja licznych funkcji jest nie tylko wygodna, jest także efektywna energetycznie, a przez to przyjazna środowisku. Zintegrowany wyłącznik główny może oczywiście całkowicie odłączyć urządzenie od źródła prądu redukując jego zużycie do zera.

 

Loewe AG 3Logic Sp. z o.o.
Industriestrasse 11 ul. Zakopiańska 153
96317 Kronach 30-435 Kraków
Germany Polska
Phone: +49 (0)9261 99-477        tel.: +48 12 255 43 28
Fax: +49 (0)9261 99-444 kom.: +48 505 241 679
presse@loewe.de patryk.gut@3logic.pl 
http://www.loewe.tv http://www.3logic.pl